Oszuści coraz częściej wykorzystują zaufanie, emocje i pośpiech, aby wyłudzić od seniorów pieniądze lub poufne dane. Metody przestępców cały czas się zmieniają, ale ich schemat zazwyczaj wygląda podobnie. Próbują wzbudzić niepokój, przekonać do szybkiego działania i uniemożliwić spokojne sprawdzenie informacji.
Dlatego najważniejszą zasadą bezpieczeństwa jest nie podejmować decyzji pod presją. Jeżeli ktoś niespodziewanie żąda pieniędzy, kodu, danych bankowych albo dostępu do telefonu, najlepiej przerwać kontakt i samodzielnie zweryfikować sytuację.
Po czym rozpoznać próbę oszustwa?
Nie każdy oszust przedstawia się w oczywisty sposób. Rozmówca może znać imię seniora, nazwę banku, adres czy szczegóły dotyczące rodziny. Takie informacje nie potwierdzają jednak jego tożsamości.
Szczególną ostrożność powinny wzbudzić:
- nacisk na natychmiastowe działanie,
- prośba o zachowanie sprawy w tajemnicy,
- żądanie przelewu, gotówki, BLIK-a lub danych karty,
- prośba o podanie kodu SMS, PIN-u albo hasła,
- polecenie zainstalowania programu lub udostępnienia ekranu telefonu,
- próba wzbudzenia silnego strachu albo poczucia winy.
Ważne jest również to, że numer telefonu wyświetlający się na ekranie nie zawsze jest prawdziwy. Dzięki tzw. spoofingowi przestępca może sprawić, że połączenie wygląda jak telefon z banku, urzędu czy nawet od członka rodziny.
Sprawdź też artykuł https://jestesmy.pl/jak-senior-powinien-chronic-sie-w-upaly/.
Oszustwo „na wnuczka” może wyglądać zupełnie inaczej niż dawniej
Jednym z najbardziej znanych sposobów wyłudzania pieniędzy jest podszywanie się pod bliską osobę. Oszust może powiedzieć, że wnuk, córka lub syn mieli wypadek, potrzebują pieniędzy na leczenie albo znaleźli się w innej nagłej sytuacji.
Obecnie przestępcy mogą wykorzystywać również sztuczną inteligencję do naśladowania głosu lub tworzenia fałszywych materiałów wideo. Dlatego nawet głos przypominający głos członka rodziny nie powinien być traktowany jako pewne potwierdzenie jego tożsamości.
Najbezpieczniejsze rozwiązanie jest proste. Należy przerwać rozmowę i zadzwonić do bliskiej osoby na wcześniej zapisany, znany numer. I nie korzystajmy z numeru przekazanego przez rozmówcę.
Fałszywy policjant lub pracownik banku
Oszuści często przedstawiają się jako policjanci, prokuratorzy albo pracownicy banku. Mogą twierdzić, że konto seniora jest zagrożone, a oszczędności trzeba natychmiast zabezpieczyć.
W rzeczywistości prawdziwy pracownik banku nie powinien prosić klienta o przekazanie pieniędzy na tzw. „bezpieczne konto”, podanie PIN-u czy przekazanie gotówki. Policja również nie prowadzi działań, które wymagają od seniora przekazania oszczędności nieznanej osobie.
Jeżeli pojawia się taka prośba, należy zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem lub odpowiednią instytucją, korzystając z oficjalnego numeru.
Fałszywe SMS-y, wiadomości i linki
Zagrożeniem są również wiadomości informujące o konieczności dopłaty do paczki, rachunku, mandatu czy innej niewielkiej należności. Często pojawia się link prowadzący do strony, która przypomina prawdziwą witrynę banku lub firmy.
Nie należy wpisywać danych karty, loginu, hasła ani kodów autoryzacyjnych po przejściu z takiego linku. Nawet niewielka kwota, np. symboliczna dopłata, może być jedynie pretekstem do wyłudzenia znacznie bardziej wartościowych danych.
Jeśli wiadomość dotyczy prawdziwej przesyłki lub rachunku, najlepiej sprawdzić informacje bezpośrednio w oficjalnej aplikacji albo na stronie danej firmy, otwierając ją samodzielnie.
A tu podpowiadamy, jak wybrać odpowiedni model telefonu dla seniora.
Nie wpuszczajmy nieznanych osób do mieszkania
Oszustwa mogą mieć również charakter bezpośredni. Nieznana osoba może przedstawić się jako pracownik administracji, wodociągów, gazowni, energetyki albo innej instytucji i poprosić o wejście do mieszkania.
Nie należy wpuszczać nikogo tylko dlatego, że osoba ma identyfikator lub przedstawia przekonującą historię. W razie wątpliwości można zamknąć drzwi i samodzielnie skontaktować się z administracją lub instytucją, którą rzekomy pracownik reprezentuje.
Szczególna ostrożność podczas pokazów i „bezpłatnych badań”
Seniorzy mogą być również celem sprzedaży podczas pokazów produktów zdrowotnych. Zaproszenie na bezpłatne badanie lub konsultację może zostać wykorzystane do przedstawienia drogiego urządzenia, suplementu czy innego produktu.
Nie należy podpisywać umowy ani zaciągać zobowiązania finansowego pod wpływem presji. Jeżeli oferta wydaje się interesująca, warto zabrać dokumenty do domu i spokojnie omówić je z bliską osobą. Sam fakt przeprowadzenia „badania” podczas prezentacji nie oznacza, że przedstawiona ocena stanu zdrowia zastępuje profesjonalną diagnostykę medyczną.
Możesz też kliknąć tutaj i sprawdzić, czy nowoczesne urządzenia kuchenne dla seniora mogą realnie pomóc w codziennym życiu.
Zasada: przerwijmy, sprawdźmy, zadzwońmy
W sytuacji budzącej podejrzenia warto stosować prosty schemat:
Przerwijmy – zakończmy rozmowę i nie wykonujmy żadnych poleceń.
Sprawdźmy – zweryfikujmy informację niezależnie, korzystając z oficjalnej strony, aplikacji lub dokumentów.
Zadzwońmy – skontaktujmy się z rodziną albo instytucją na numer, który znamy i wybieramy samodzielnie.
Ta zasada działa niezależnie od tego, czy oszust dzwoni jako „wnuczek”, policjant, bankowiec czy pracownik firmy kurierskiej. Najważniejsze jest przerwanie kontaktu, ponieważ pozwala odzyskać spokój i czas potrzebny do sprawdzenia informacji.
Co zrobić, jeśli oszustowi udało się już zdobyć dane lub pieniądze?
Nie należy zwlekać ani wstydzić się zgłoszenia sprawy. Jeżeli doszło do przekazania danych bankowych, wykonania podejrzanego przelewu lub ujawnienia danych karty, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem.
W zależności od sytuacji konieczne może być zablokowanie karty, zabezpieczenie dostępu do bankowości elektronicznej lub podjęcie innych działań wskazanych przez bank. Warto również zachować SMS-y, numery telefonów, wiadomości i inne informacje związane z oszustwem, a sprawę zgłosić Policji.
Najważniejsze jest, aby nie pozwolić oszustowi narzucić tempa działania. Prawdziwa instytucja zaakceptuje, że klient chce zakończyć rozmowę i samodzielnie zweryfikować informację. Presja, tajemnica i żądanie pieniędzy powinny zawsze zapalić czerwoną lampkę.




