Jakość powietrza, którym oddychają dzieci, może mieć znaczenie nie tylko dla ich układu oddechowego. Coraz więcej badań wskazuje, że obecne w powietrzu drobne cząstki zanieczyszczeń mogą oddziaływać również na rozwijający się układ nerwowy. Jedno z najnowszych badań, obejmujące ponad 164 tys. dzieci, wykazało związek między długotrwałym narażeniem na pyły zawieszone a większym prawdopodobieństwem występowania objawów ADHD.
Ponad 164 tys. dzieci objętych badaniem
Analizę przeprowadzono wśród dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat mieszkających w trzech regionach Chin. Tak duża grupa badanych pozwoliła naukowcom dokładniej przyjrzeć się zależności między jakością powietrza a występowaniem zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.
Szczególną uwagę zwrócono na pyły PM1 i PM2,5. Są to bardzo drobne cząstki zanieczyszczeń, które mogą przedostawać się głęboko do układu oddechowego, a najmniejsze z nich mogą również przenikać do organizmu za pośrednictwem krwiobiegu.
Wyniki wskazały na istotną zależność między długotrwałym kontaktem z PM1 i PM2,5 a większym prawdopodobieństwem uzyskania pozytywnego wyniku badania przesiewowego w kierunku ADHD.
Zobacz też, jak internet wpływa na zdrowie najmłodszych.
Dlaczego pyły mogą wpływać na układ nerwowy?
Mechanizm tej zależności nie został jeszcze dokładnie wyjaśniony. Wiadomo jednak, że drobne cząstki zanieczyszczeń mogą wywoływać w organizmie procesy zapalne i stres oksydacyjny. Ze względu na niewielkie rozmiary najdrobniejsze cząstki mogą docierać do miejsc, do których większe zanieczyszczenia mają ograniczony dostęp.
ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym, które rozpoczyna się w dzieciństwie i może utrzymywać się również w dorosłości. Typowe objawy obejmują trudności z koncentracją, nadmierną aktywność oraz impulsywność. Na rozwój ADHD wpływa wiele czynników, dlatego pojedynczego czynnika środowiskowego nie można traktować jako jego bezpośredniej przyczyny.
Badanie nie dowodzi, że zanieczyszczone powietrze powoduje u dzieci ADHD. Pokazuje natomiast, że istnieje istotne powiązanie wymagające dalszych analiz.
Nie tylko zanieczyszczenie powietrza
Naukowcy uwzględnili również inne czynniki, które mogą mieć znaczenie dla zdrowia i rozwoju dzieci. Wśród nich znalazły się m.in. mieszkanie w pobliżu ruchliwych dróg, wcześniactwo oraz niska masa urodzeniowa.
Dzieci z dodatnim wynikiem przesiewowym w kierunku ADHD rzadziej były także karmione piersią i częściej mieszkały z osobą palącą papierosy. Pokazuje to, jak złożone jest poszukiwanie przyczyn zaburzeń neurorozwojowych i jak wiele elementów środowiska może wymagać uwzględnienia.
A tutaj dowiesz się, dlaczego objawy ADHD u kobiet często pozostają niezauważone.
Ważne jest również powietrze w domu
Problem jakości powietrza nie kończy się na tym, co znajduje się na zewnątrz. Dzieci znaczną część dnia spędzają w domach, szkołach i innych zamkniętych pomieszczeniach. Dlatego również tam mogą być narażone na różnego rodzaju zanieczyszczenia.
Badania jakości powietrza wewnątrz budynków są jednak trudniejsze i bardziej kosztowne niż pomiary prowadzone na zewnątrz. Zdaniem ekspertów potrzeba więc większej uwagi zarówno dla zanieczyszczeń atmosferycznych, jak i tych obecnych w pomieszczeniach.
Wyniki badań nad PM1 i PM2,5 nie oznaczają, że każda ekspozycja dzieci na zanieczyszczone powietrze prowadzi do ADHD. Są jednak kolejnym argumentem za ograniczaniem ekspozycji dzieci na smog i poprawą jakości powietrza. Ostateczne określenie, w jakim stopniu zanieczyszczenia wpływają na rozwój zaburzeń neurorozwojowych, wymaga dalszych, szczegółowych badań.




